Tragedia, facet na bramce nazywa sie kierownikiem nie będąc nim. Kobieta ktora stała w sobotę na kasach skończyła prace wychodząc zapytałam czy jest możliwość zwrotu odpowiedziała ze tak po prośbie zeby pomogła odpowiedziała, że jest po pracy po czym stała i klocila się z jakimś innym czlowiekiem. Facet na bramce w okularkach przerosło go wszystko olał ludzi wsiadł na rower pojechał. Tragedia dno i wodorosty. Mamy nagranie z tej szopki. Byliśmy w różnych miejscach, ale poziom obłudy i chamstwa przerósł moje oczekiwania. Nie chciałabym wrócić ponownie. Regulamin regulaminem ale ludzie nie poważni. Pan z ochrony okazał się najbardziej ludzki, którego serdecznie pozdrawiam.